13 rzeczy, za które pokochałam CHICAGO | Work&Travel 2016

W tamtym roku o tej porze, pakowałam już największą walizkę na świecie i tworzyłam USA bucket-list. Dzisiaj, przerażona pędem czasu, wspominam te 3 miesiące, które spędziłam realizując moje największe marzenie z dzieciństwa – wyjazd na Work&Travel. Pierwszym miejscem, do którego dotarłam w Stanach było właśnie Chicago.

Jak pewnie wiele osób w tym roku, ja z moją ekipą również po przylocie do miasta, postanowiłam zostać w nim na 6,7 godzin. Dopiero wieczorem mieliśmy pociąg, który dowiózł nas do Sandusky, w którym przeżyliśmy kolejne 2,5 miesiąca. Do Chicago wróciliśmy jednak jeszcze po pracy. Pamiętam, że po spędzonych w nim 3 dniach, nie byłam do końca pewna, jak przeżyję całą, trzytygodniową podróż – Chicago dostarczyło mi tyle wrażeń i emocji, że czasem nie do końca wierzyłam w to, że jestem tam naprawdę. W sumie to dalej nie mogę uwierzyć w te 3 miesiące…

A co sprawiło, że Chicago tak bardzo przypadło mi do gustu?

Dlaczego czułam się tam „jak u siebie”?

I jakie rady mam dla przyszłych work&traveler’ów? 

1. Piękna architektura – spacery wśród drapaczy chmur i starych kamienic

[ DOJAZD DO CENTRUM ] : Z lotniska O’Hare, najłatwiej jest wsiąść w miejski pociąg CTA Blue Line, który do Loop, czyli centrum miasta, dojeżdża za 5$ w niecałą godzinę. Jeśli chodzi o dojazd do Chicago z innych miast, polecam pociągi AMTRAK, gdzie każdy ma rozkładany fotel (wielkości łóżka), do spania a konduktor chodzi i budzi śpiochów przed zapisaną wcześniej nad każdą osobą stacją docelową! Fajną opcją są busy Greyhound albo Megabus, jednak nie dają aż takiego komfortu, jak pociągi. W obu przypadkach, najlepiej rezerwować miejsca conajmniej miesiąc wcześniej – wtedy ceny będą najniższe.

08.Chicago08. ChicagoIMG_734308.Chicago08. ChicagoIMG_734201. Chicago.thumb_IMG_4415_102401. Chicago.thumb_IMG_4417_102401. Chicago.thumb_IMG_4428_1024

2. Millenium Park

To zdecydowanie moje ulubione miejsce w Chicago! Idąc od położonego zaraz przy wybrzeżu Grant Park, przeszliśmy charakterystycznym, srebrnym, wyglądającym z góry jak wijąca się anakonda mostem i znaleźliśmy się w pięknym i nowoczesnym Millenium Park. Tak na prawdę, to największy na świecie ogród na dachu – pod nim mieszczą się setki garaży i stacja kolejowa! W parku można posłuchać muzyki na żywo, powylegiwać się na trawce – to moje idealne miejsce na lunch. Żałuję tylko, że nie udało nam się doświadczyć jednego z wieczornych koncertów lub (co dopiero!) muzycznych festiwali – to by było przeżycie! Gdyby Wam udało zostać się tam na dłużej, kalendarz nadchodzących eventów możecie znaleźć tutaj i tutaj.

Tereny zielone, po których też warto pospacerować znajdują się na wschód od Michigan Ave i oddzielają Loop od brzegu jeziora.

01. Chicago.thumb_IMG_4487_102401. Chicago.thumb_IMG_4463_102401. Chicago.thumb_IMG_4473_1024 2

3. Fasolka (Cloud Gate)

Czyli to, na co wszyscy najbardziej czekali! Myślałam, że jest to jedna z tych atrakcji, o której istnieniu wie się przez całe życie, a kiedy w końcu dojdzie to momentu „spotkania”, czeka Cię spore rozczarowania (Smok Wawelski). Z Fasolką było inaczej! Jest pięknie wyeksponowana na sporym placu, otoczonym przez migoczące słońcem drapacze chmur, które zresztą odbijają się na jej powierzchni! Dookoła jest wiele foodtracków, jednak w tym miejscu ceny są nie do zaakceptowania – warto poszukać czegoś nie w tak bardzo turystycznym miejscu.

01. Chicago.thumb_IMG_4513_1024

4. Navy Pier

Atrakcja z cyklu „najpiękniejsza panorama miasta”. Chicagowskie molo znajduje się na północ od centrum (przedłużenie Grand Ave) i kiedy zostało wybudowane w 1916 roku, było najdłuższym molo na świecie (1010 m)! Dziś znajduje się na nim mnóstwo knajpek w industrialnym stylu, kino IMAX, palmiarnia i Diabelski Młyn. Zdecydowanie warte zobaczenia! Idźcie przed siebie i nie zaglądajcie do tyłu. Odwróćcie się dopiero na samym krańcu mola – Waszym oczom ukaże się wyjątkowy widok na piętrzące się w mieście wieżowce, wrażenie niezapomniane!

DSC_0418DSC_044808.Chicago08. ChicagoIMG_731708.Chicago08. ChicagoIMG_7318DSC_0436

DSC_045108.Chicago08. ChicagoIMG_7325 208.Chicago08. ChicagoIMG_7328 2

5. Marina Bay

Idąc na północ Michigan Ave (lub jakąkolwiek równoległą) doszliśmy do Wacker Dr, skąd rozciąga się bajeczny widok na Marina Bay. Wzrok przyciąga oczywiście majestatyczny Trump Tower i bliźniacze wieże Marina City. Warto skręcić pójść na zachód i pospacerować wzdłuż rzeki ulicą lub skorzystać z alternatywnej wersji i przejść niżej do położonego nad samą wodą Chicago Riverwalk. Mosty łączące dwa brzegi miasta co kilka minut podnoszą się i składają, Amerykanie jedzą szybki lunch a my, zafascynowani PIERWSZYM DNIEM W AMERYCE, rozkoszujemy się pięknem tego miasta – rzeka płynąca dookoła szklanych biurowców nadaje im niepowtarzalnego uroku! Warto wybrać jakąś kawiarnię ze stolikami na powietrzu i poobserwować to codzienne życie toczące się we wnętrzu wąwozów otoczonych szklanymi ścianami.

01. Chicago.thumb_IMG_4545_1024 201. Chicago.thumb_IMG_4550_102401. Chicago.thumb_IMG_4586_102401. Chicago.thumb_IMG_4567_1024 2

6. Skydeck

Słynny Skydeck znajduje się w jeszcze słynniejszej Willis Tower (kiedyś Sears Tower), która do 2014 roku zajmowała pierwsze miejsce na liście najwyższych budynków w USA. Z tarasu widokowego, znajdującego się na 103. piętrze mogłabym podziwiać miasto przez cały dzień i noc. Bilety wstępu warto było kupić wcześniej (23$). Kolejek do windy nie uniknęliśmy, ale nie musieliśmy czekać przy kasach biletowych. Chicago z góry wygląda jak miasto z klocków Lego! Za zabawkowym królestwem rozciąga się płaska tafla jeziora Michigan a po drugiej stronie widać, dużo niżej zabudowane obrzeża miasta. Żeby postawić nogę na wystającej z wieżowca kostce, musieliśmy oczywiście odczekać swoje w małej kolejce, ale kiedy już nadeszła moja kolej na szklanej podłodze, czułam się jak w niebie! Nigdy nie miałam problemów z wysokością, więc wrażenie chodzenia w powietrzu po tętniącym życiem mieście, sprawiło mi niezłą frajdę!

Na Willis Tower byliśmy około południa, ale zawsze wszelkie wieże i budynki gwarantujące piękne panoramy, staram się oglądać tak, żeby na szczyt dotrzeć conajmniej godzinę przed zachodem słońca, później podziwiać piękne kolory widniejące nad miastami a na koniec obserwować magiczną grę świateł i zapadanie zmroku. Trzy w jednym! Sprawdzone rozwiązania zawsze najlepsze 🙂

08.Chicago08. ChicagoIMG_735808.Chicago08. ChicagoIMG_738308.Chicago08. ChicagoIMG_735008.Chicago08. ChicagoIMG_738908.Chicago08. ChicagoIMG_739308.Chicago08. ChicagoIMG_7391

8. Poranek jak z bajki – zdrowe śniadanie, gorąca herbata, spacer po amerykańskiej okolicy, Casper towarzyszący na smyczy… 

Trzy dni w Chicago udało nam się spędzić u cioci mojego Kuby, której mieszkanie oficjalnie spełniało wszystkie wymagania „typowego amerykańskiego domu z bajki” – (dziękujemy wspaniałym właścicielom za wspólnie spędzony czas! 🙂 ) piękna kamienica położona na typowym amerykańskim osiedlu domków wielorodzinnych, na drzewach poprzyklejane ogłoszenia o „block party” dla mieszkańców z całej okolicy, zapach kawy unoszący się w powietrzu przy kawiarniach na rogach ulic zapełnionych dużymi amerykańskimi autami oraz ludzie, spędzający czas na gankach, spacerach ze zwierzakami czy wracający z pracy z aktówką.

Chicago ma dla mnie charakter takiego właśnie „slow-life”, którego nie poczułam np. w Nowym Jorku. Zachęcam wszystkich do szukania noclegów na airbnb albo coachsurfing – myślę, że dojazd do downtown metrem, wart jest takich właśnie poranków – my doświadczyliśmy prawdziwej amerykańskiej codzienności, która nie ma się co równać z szybkim, miejskim życiem! Sami popatrzcie!

08.ChicagoIMG_717008.ChicagoIMG_7278 208.ChicagoIMG_720608.ChicagoIMG_727508.ChicagoIMG_722008.ChicagoIMG_725108.ChicagoIMG_725508.ChicagoIMG_7260

9. China town

Chicago’wskie China Town jest jednym z największych w Stanach. Dotarliśmy tam łódką o której przeczytacie punkt dalej. Można też skorzystać z czerwonej lini CTA i wysiąść na przystanku Cermak/Chinatown. Atrakcję dzielnicy stanowi po prostu jej egzotyka oraz ogromna ilość lokali gastronomicznych serwujących prawdziwe, pyszne, azjatyckie dania. Ceny nie są wysokie a i posiłki o niebo lepsze niż amerykańskie fast foody : ) Polecam skusić się na tradycyjne chińskie pierożki „baozi” 包子. Na karcie pełnej różnych rodzajów pierogów zaznaczaliśmy te, które chcielibyśmy spróbować. Opcji jest wiele – odmiany ciast i farszów nie mają końca. Później dostaliśmy je pięknie podane na bambusowych tacach, ze smacznymi sosami. Do „baozi” skusiliśmy się na wino śliwkowe, które wszyscy uwielbiamy!

DSC_049808.Chicago08. ChicagoIMG_7422 2DSC_0501

10. Przejażdżka Water Taxi

Bilet na cały dzień kosztuje 9$ a postojów łódek jest kilka. Taki rejsik to doskonała opcja na podziwianie miasta od tej drugiej strony i transport w docelowe miejsca. Chicago z perspektywy wody prezentowało mi się jeszcze piękniej niż wcześniej!

DSC_0463 2DSC_0465 2DSC_0467 2DSC_0468 2DSC_0474 2

11. Chicago-style pizza

Musi być duża, gruba, tłusta, serowa i pełna składników! Mimo, że nie dałabym rady jeść takiej bomby często, to będąc w Chicago trzeba jej spróbować! Koniecznie z meksykańską Colą (dostępną tam w marketach), która zamiast cukru zawiera stewię – zdrowszy, naturalny słodzik.

fullsizeoutput_28eb

12. Chicago nocą

Miasto nocą gwarantuje jeszcze inne wrażenia, niż za dnia. Mój aparat niestety nie pomógł mi dobrze utrwalić tych momentów, ale najważniejsze że mam je w głowie do dziś. Kolorowe światła, powoli gasnące wieżowce, żółte taksówki, zmniejszający się ruch, muzyka unosząca się w powietrzu, klimatyczne restauracje zapraszające na kolację i lampkę wina, młodzi ludzie i znów my – tym razem trochę zazdrośni, że gdzieś może być tak fajnie! A to był dopiero początek amerykańskiego road tripu…

08.Chicago08. ChicagoIMG_743308.Chicago08. ChicagoIMG_7434

13. Ludzie, dzięki którym śmiech nie ustępował nawet na minutę…

Tu nie ma czego komentować. Każdy wie o co chodzi. Bez względu na to, gdzie jestem, zazwyczaj to właśnie osoby dookoła wpływają na moje samopoczucie. Czasem nawet najgorsze miejsce może okazać się czymś więcej, jeśli zabierzemy ze sobą ludzi, z którymi czujemy, że żyjemy. Ja miałam to szczęście. To też pewnie pozwoliło mi polubić się z Chicago jeszcze bardziej. Doceniajcie osoby, którymi się otaczacie. Niektórzy mogą okazać się prawdziwymi skarbami.

DCIM100GOPROGOPR0412.08.Chicago08. ChicagoIMG_7409DCIM100GOPROGOPR0416.DCIM100GOPROGOPR0459.08.Chicago08. ChicagoIMG_7419DCIM100GOPROG0120450.

Wiem, wiem… „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”. Ale być może dlatego, że Chicago było pierwszym przystankiem na naszej mapie odkrywania Stanów, zawsze będzie miało dla mnie to coś! Okazało się takie, jakie powinno być – duże, amerykańskie, nowoczesne, szklane, kolorowe. Ale przy tym wszystkim wiele miało z bajki – ahh te „domki z klocków”, między którymi jednak czułam się mała jak Calineczka… Chicago widziałam w takim trochę swoim własnym, wyidealizowanym świetle, ale taki obraz będę nosić w swojej głowie, bo jest mój i dał mi wiele radości, która trwa do dziś!

Kto z Was wybiera się w tym roku do Chicago? Macie jakieś pytania? Potrzebujecie pomocy? Z chęcią odpowiem na wszelkie wątpliwości (również związane z W&T).

A może mieliście już okazję je poznać? Znaleźliście jakieś swoje, ulubione miejsce? Podzielcie się! Zachowam je do kolejnego wyjazdu! : )

Teraz całuję i trzymam kciuki za wszystkich studentów w tym wzmożonym w naukę okresie! Później już tylko lato i WAKACJE.

Angelika

Tutaj przeczytasz o tym jak zakochałam się w Los Angeles…

tutaj opowiem Ci o mojej podróży do San Diego i skoku ze spadochronem.

Potrzebujesz więcej informacji na temat Work&Travel – przeczytasz o tym tutaj i tutaj.

Advertisements

10 thoughts on “13 rzeczy, za które pokochałam CHICAGO | Work&Travel 2016

  1. Kasia pisze:

    Chicago wygląda niesamowicie! Oby i mi udało się tam kiedyś trafić ;). Właśnie napisałam maturę i od dawna marzy mi się wyjazd na work&travel. Może uda się w przyszłym roku 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s