Nie odkładaj życia na później

Dawno nie było tak słonecznego dnia jak dziś. Pełne słońce, błękitne niebo. W nocy spadł świeży śnieg. Cały Kraków jest przykryty białym puchem i mieni się w blasku słońca. W takie dni kocham zimę. Wybrałam się na długi spacer z aparatem. Mam kilka dni wolnego, bo kolejny egzamin dopiero w poniedziałek. Potrzebowałam odpoczynku od ciągłego skupienia. Potrzebowałam jednego dnia bez myślenia o tym, co muszę. Dzisiaj myślę tylko, o tym, na co mam ochotę. I tak sobie uświadomiłam, że w życiu nie ma sensu się martwić. Zwyczajnie. To zmartwienia nas wykańczają. Bo doprowadzają do napięć, nerwów, złych emocji. Bez względu, jak bardzo byśmy chcieli to zmienić, co się stało … to się nie odstanie. A to, co ma się stać? Nie wiemy, co to będzie, więc po co o tym myśleć? Postaw za sobą i przed sobą dużą kreskę i uświadom sobie, że ciągłe rozpamiętywanie przeszłości czy zamartwianie się przyszłością nie ma najmniejszego sensu. Po pierwsze, twoje troski jedynie sprawią Cię bardziej znerwicowanym i spiętym człowiekiem, a i tak nie jesteś w stanie odwrócić przeszłości. Po drugie, rzeczy którymi się martwimy mogą się wydarzyć, ale z takim samym prawdopodobieństwem mogą się nie wydarzyć. Dlaczego więc zakładać ciemniejszą stronę? Po trzecie, jedyną rzeczą, którą mamy na własność jest dzień dzisiejszy i chwila, która trwa teraz.

fullsizeoutput_15c3

Najlepszym sposobem na przygotowanie się do tego, co będzie, jest skoncentrowanie się i poświęcenie całej energii i entuzjazmu na to, co mamy do zrobienia dzisiaj. Na to mamy wpływ. O tym możemy zadecydować. To możemy zmienić. Niedawno przeczytałam, że „dla mądrego człowieka każdy dzień stanowi nowe życie” i w pełni się z tym zgadzam. Czy nie wspaniale jest budzić się każdego ranka z myślą „chwytaj dzień” i z postanowieniem, że najbliższe 24 godziny spędzę najefektywniej, jak to potrafię? Dla każdego będzie to znaczyło oczywiście zupełnie co innego, ale najważniejsza jest świadomość tego, czego chcemy. Życie jest jedno a my zbyt późno dostrzegamy, że ono polega na życiu w każdej godzinie i w każdym dniu. Nie da się zaplanować idealnej i bajkowej przyszłości bez zadbania o dzień dzisiejszy. Nie odkładajmy życia na później. Ono umyka z niewiarygodną prędkością. Każda minuta, sekunda może znaczyć tak wiele. Dzień dzisiejszy to jedyne, co tak naprawdę mamy.

fullsizeoutput_15d3fullsizeoutput_15b6fullsizeoutput_153cfullsizeoutput_15d6

Zastanów się nad tym i poczuj. Nie masz jutra. Masz dziś. I to od Ciebie zależy jaki to będzie dzień. Czy wpłynie na Twoją przyszłość? Zapewne tak. Tak samo jak zamartwianie się o nią czy rozpamiętywanie przeszłości. Zapewniam Cię jednak, że spokojne przeżycie jednego dnia da Ci dużo więcej dobrego, niż troska o dni, które dopiero przyjdą. Wstań z uśmiechem na twarzy. Bądź wdzięczny za kolejny dzień. Za kolejną szansę na nowy początek. I wykorzystaj go tak, aby sprawił Ci radość i szczęście. Nie czekaj na cuda. Nie czekaj na to, co będzie. Nie płacz nad tym, co było. Przyjmuj to, co masz z wdzięcznością. Trzymaj się swoich obecnych emocji a one pomogą Ci przeżywać wspaniałe chwile dnia dzisiejszego.

Kiedy najlepiej zacząć? Oczywiście dzisiaj.

Cieszycie się codziennością? Jakie macie sposoby na celebrowanie chwili? Czy może po prostu nie przestajecie jej celebrować? Dajcie znać! 🙂

A.

Advertisements

16 thoughts on “Nie odkładaj życia na później

  1. Gabriela | życieinspiruje.pl pisze:

    Troszkę pokontemplowałam nad Twoim wpisem i zrobiłam szybki rachunek sumienia. Na szczęście zauważyłam, że zaczynam żyć z dnia na dzień, tym, co jest tu i teraz. A tak nie było zawsze!
    Zdaję sobie sprawę, że są tacy ludzie, którzy żyją przeszłością rozpamiętując ją i drążąc problemy od nowa. Musimy w końcu nauczyc sie oddzielić gruba krechą to, co było kiedyś, od tego, co dopiero przed nami. Zamykanie się w ciasnej, ciemnej szufladzie sprawi, że w kwiecie wieku zguśniejemy już do reszty.
    Pięknie piszesz i cudne zdjęcia robisz miastu, w którym zyję 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    Lubię to

    • sophisticatedly pisze:

      Dziękuje pięknie! W pełni się z Tobą zgadzam. Świat w którym żyjemy jest zbyt piękny i wartościowy żeby patrzeć na niego przez filtr przeszłości. Dziś jest dzień i dziś żyjemy. Ciepło pozdrawiam ;*

      Lubię to

  2. Natalia pisze:

    Piękny wpis 🙂
    Byłam ostatnio mocno przytłoczona i ciężko było mi pamiętać o wszystkim tym (tak istotnym!), o czym wspominasz, ale powoli do tego wracam. Bo takie podejście do codzienności to najlepsze, co sami możemy sobie podarować 🙂

    Lubię to

    • sophisticatedly pisze:

      Dokładnie. Bez względu na to, że z zewnątrz ciągle taranują mnie niechciane myśli, niepotrzebne zmartwienia czy nawet jakieś wpadki, staram się uczyć, że przy dłuższej perspektywie to i tak nie ma żadnego znaczenia. A każdy dzień jest ważny i piękny, więc nie chcę się zadręczać tym, o czym i tak pewnie niedługo zapomnę 🙂

      Lubię to

  3. PsychoLogika pisze:

    Bardzo fajne podejście. Dzięki niemu życie może być łatwiejsze. Tylko niestety w praktyce łatwo nie jest – są takie sprawy,sytuacje itd,które będą nas martwiły. Warto jednak próbować dążyć do wypracowania takiej postawy – żeby żyć tym co jest. Żyć przeszłością/ przyszłością to paskudna pułapka. Bo skupiamy się na czymś,na co albo nie mamy wpływu(przeszłość) albo tylko częściowo możemy wpłynąć (w przypadku przyszłości). I tracimy teraźniejszość. Stracona teraźniejszość za jakiś czas będzie przeszłością,której będziemy żałować. I tak w kółko.

    Lubię to

    • sophisticatedly pisze:

      Zgadzam się z Tobą. Wiem, że czasami nie jest łatwo i często do mnie też przychodzą chwile zwątpienia i mnóstwo zmartwień. Ale wtedy zadaję sobie pytanie „Czy będę o tym pamiętała za 5 lat? Jaki to będzie miało na mnie wpływ na 5 lat?”. Zazwyczaj odpowiedzi są „nie” i „żaden”, więc mam podstawę do odrzucenia niechcianych chwili na bok i powrotu do teraźniejszości 🙂 Tobie też tego życzę i wszystkiego, co najlepsze tylko może się przydarzyć 🙂

      Lubię to

  4. Magdelena | palm tree view pisze:

    Ach, żeby Kraków był taki piękny każdego dnia… 🙂
    Ciężko nie zgodzić się z tą dewizą. Już od kilku lat w moim życiu króluje spokój i radość z tego, co niesie życie. Jestem ogromną przeciwniczką tworzenia w głowie negatywnych scenariuszy i rozpatrywania „A co będzie, gdy…” Hej, martwić możemy się tylko wtedy, gdy coś złego się wydarzy. A nie – nastawiać się na najgorsze i z każdym dniem oczekiwać złego wyniku. Zupełnie nie tędy droga.
    Mam nadzieję, że taka ideologia będzie Ci towarzyszyć każdego pięknego dnia! 🙂

    Lubię to

    • sophisticatedly pisze:

      W czwartek pogoda była wprost idealna, dlatego udało mi się uchwycić to miasto w takie piękne kadry! Dzisiejsza mgła już by na to nie pozwoliła 😦 Bardzo się cieszę, że myślisz tak jak ja. Szkoda tylko, że większość ludzi musi tego podejścia „się uczyć”. Grunt, żeby odkryć teraźniejszość i cieszyć się z tego, co jest jak najszybciej 🙂 Buziaki :*

      Lubię to

  5. Mama pisze:

    Taka właśnie mam dewizę od kilku miesięcy i bardzo dobrze się z tym czuje. Każdy dzień to święto. Cieszę się córciu, ze doszłas do tego w tak młodym wieku. Jestem z ciebie taka dumna i kocham cię bardzo❤️❤️❤️❤️

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s